poniedziałek, 21 stycznia 2013

Zakupy w styczniu

W tym miesiącu zainwestowałam przede wszystkim w produkty do włosów.



Na początek wybrałam dla siebie dwa olejki. Pierwszy Bhringraj, dobrze znany w blogowym świecie. Jest to kolejny po Heenarze (KLIK) i Khadi  indyjski olejek z mieszanką ziół, który postanowiłam wypróbować. Drugi produkt to "czysty" olejek łopianowy. Jestem naprawdę ciekawa jego działania. 

Poszukiwałam także nowego szamponu. Długo szukałam czegoś nowego i zdecydowała się na dermenę dla wypadających włosów.  Podoba mi się jego świeży zapach i konsystencja. Niestety kiepsko sobie radzi ze zmywaniem olejów. 

Z racji tego, że moja maseczka morska z BU sięga dna skusiłam się na zielona glinkę kambryjską. Mam nadzieję, że dobre opinie na jej temat sprawdzą się także u mnie

Kupiłam także kolejne opakowanie aktywnego serum na porost włosów. Skład jest bardzo ciekawy KLIK. Producent zaleca używać go 2-3 miesiące.  Za 150 ml produktu zapłacimy 16 zł. 


Znacie któryś z tych produktów ?



4 komentarze:

  1. Uwielbiam oleje do włosów!:) amla jest moim nr 1:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nominowałam Cię do Libster Avard ;) Pytania znajdziesz na moim blogu http://kosmetyczne-recezje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za każdy komentarz i serdecznie pozdrawiam :)