niedziela, 4 listopada 2012

Ostatnie zakupy

Dalej zużywam swoje kosmetyczne zapasy, ale czasem pokusa zakupienia czegoś nowego jest silniejsza.


Po pierwsze  - Biochemia Urody. Tutaj skusiłam się na olej arganowy, który mam zamiar stosować do olejowania włosów i pod oczy oraz maskę morską, czyli sproszkowane algi, mleko w proszku i masę perłową. Maseczki używałam już raz i muszę powiedzieć, że dobrze oczyszcza, wygładza i nawilża. Zapach wodorostów - nic przyjemnego, ale dla efektu jaki daje warto to przeboleć. 




Dalej przekonuje się również do minerałów z EM. Kolejne 3 próbki to podkład jojoba w odcieniu natural (w opakowaniu wygląda na ciemny, zobaczymy jaki będzie na skórze), puder rozświetlający (bez nachalnych, brokatowych drobinek) oraz róż w odcieniu daydream (piękny, unikalny kolor). Mam ochotę na pędzel z everyday minerals, jednak ceny mnie odstraszają :)


Od lewej: puder rozświetlający Pearl Beige, podkład jojoba natural i róż daydream

Od lewej Pearl Beige, róż daydream


Skorzystałam również z możliwości zakupienia sobie kosmetyków Alverde. Olejek czarna porzeczka już zachwycił mnie zapachem i poręcznym opakowaniem z dozownikiem. Naturalny skład i niska cena tym bardziej zachęcają do zakupy. Wybrałam również odżywkę z koenzymem Q10 - mam nadzieję, że sprawdzi się przy ujarzmianiu włosów w mroźne dni.




Pozdrawiam i zapraszam do obserwowania mojego bloga :)

3 komentarze:

  1. fantastyczne zakupy, zaciekawiła mnie ta maseczka morska, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. używam olejku - zapach ma świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię olej agranowy, mieszam go ze spiruliną i taką maseczkę nakładam na twarz, efekt widoczny już po pierwszym użyciu, polecam:)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za każdy komentarz i serdecznie pozdrawiam :)