piątek, 24 sierpnia 2012

Ulubieńcy ostatnich tygodni

W ostatnich tygodniach próbowałam wielu nowych kosmetyków, kilku z nich na pewno zagości u mnie na dłużej.

Po pierwsze serum-olejek na blizny. Kompozycja oleju z kocanki, tamanu, róży rdzawej i rokitnika z dodatkiem witaminy E świetnie koi moją skórę i utrzymuje pożądany przeze mnie stopień nawilżenia. Dobrze wspomaga gojenie podrażnionej skóry. Nie uczula, używam serum każdego wieczora. A 23,50 zł za 35 ml nie jest ceną wygórowaną, więc tym bardziej cieszę się z udanego zakupu. 




Skusiłam się również na próbki kosmetyków mineralnych everyday minerals. Szczególnie bronzer w odcieniu toffi przypadł mi do gustu. Piękny, matowy odcień bez pomarańczowych przebłysków,czyli coś co lubię. Trwałość bez zarzutu, najbardziej cieszy mnie jednak naturalny skład i brak chemii w tym produkcie :) Stwierdzam też, że pojemność 1g starczy mi na długie tygodnie. Relacja cena-wydajność wzorowa :)




W upalne dni "ratowałam się" mgiełką z wit. C z TBS. Cytrusowy, orzeźwiający zapach naprawdę dodaje energii. Skóra po jego zastosowaniu jest bardziej napięta i promienna. Duży plus za poręczne opakowanie (na pewno wykorzystam je do innych lotionów) i wygodny atomizer. Odstrasza cena (ponad 30 zł), dlatego nie wiem czy kupię ją ponownie.




Jeżeli chodzi o włosy przodownikiem okazał się balsam Natura Siberica do wszystkich typów włosów, objętość i pielęgnacja. W składzie same ziołowe wyciągi, oleje i witaminy. Jeśli chodzi o działanie to przede wszystkim odżywka dodaje mocnego blasku włosom, nie obciąża ich i sprawia, że naprawdę kosmyki wyglądają zdrowo. Ostatnio nabyłam również balsam na brzozowym propolisie - mam nadzieję, że będzie równie dobry. Chyba na dłużej zaprzyjaźnię się z tymi kosmetykami.





Pozdrawiam i zapraszam do obserwowania mojego bloga :)

13 komentarzy:

  1. Najbardziej zainteresował mnie balsam z Natura Siberica :) Właśnie szukam czegoś specjalnego do moich długich włosów, odbudowująco-nawilżającego .

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co czytam, nie tylko mnie przypadły te balsamy do gustu. Może warto spróbować :)
      Pozdraweiam :)

      Usuń
  2. czaję się na te probki minerałów, ale zostały same ciemne odcienie :(

    OdpowiedzUsuń
  3. kurcze nie słyszałam wcześniej o zadnym z tych produktow więc trudno mi się ustosunkować :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w tym roku zamiast mgiełki TBS zdecydowałam się na wodę termalną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wodę termalną też mam w posiadaniu :D

      Usuń
  5. Hej, hej, bardzo podoba mi się Twój blog i tak się zastanawiam, czy nie
    chciałabyś się wzajemnie obserwować? :>

    OdpowiedzUsuń
  6. Skąd jest ten pierwszy olejek? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Biochemii Urody :)

      Usuń
    2. bardzo dziękuję za odpowiedź :)
      tak podejrzewałam :D

      Usuń
  7. Żadnego z nich nie miałam i nie kojarzę

    OdpowiedzUsuń
  8. mam ochotę na to serum ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. mnie z TBS kusi odżywka bananowa

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za każdy komentarz i serdecznie pozdrawiam :)