poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Ulubieńcy miesiąca kwietnia

W ostatnich tygodniach starałam się zużywać kosmetyki, które już posiadam. Na zakupy nie miałam jakoś ochoty i czasu...

Poniżej produkty, po które najchętniej sięgałam.

1. Inglot, cienie do powiek - double sparkle 499 i 609

Jaśniejszego używam do rozświetlania kącików oka i pod łuk brwiowy. Ciemniejszego w załamaniu. Ostatnio polubiłam takie lekko połyskujące elementy w makijażu. Cienie są trwałe, ale lekko się osypują. Mimo to polecam.



2. Olej do włosów SESA

Bogaty skład i efekt jaki olejek daje na włosach są nie do ocenienia. Naturalne składniki, brak parafiny - same plusy. Włosy są błyszczące, odżywione. Nie ma też problemu ze zmyciem produktu. Właściwie każdy szampon, którego używałam daje sobie radę. Jedynie opakowanie jest dla mnie kiepskie - nie posiada odpowiedniego dozownika. Gdy go skończę planuję kupić olejek Khadi.




3. Olej kokosowy organiczny ze ZSK

Pięknie pachnie i jest wielofunkcyjny. Ja używam go na końcówki włosów, miejscowo na przesuszoną skórę oraz jako dodatek do wszelkich maseczek z glinką. Wcześniej używałam tego oleju KLIK.



4. Kapsułki żelatynowe Gal (wzmocnienie rzęs, brwi i paznokci)

Więcej o nich tutaj. Są naprawdę warte polecenia :)

Pozdrawiam i życzę Wam udanej majówki :)

5 komentarzy:

  1. w końcu muszę zdecydować się na zakupy z ZSK :)

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi się ten czerwony cień :) a olej kokosowy stosuje już od dłuższego czasu jest rewelacyjny zarówno do włosów jak i skóry.

    OdpowiedzUsuń
  3. ładne cienie, szkoda, że się osypują:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie +dodaję do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ochotę wypróbować olej do włosów SESA:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba w końcu kupię ten olej kokosowy :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za każdy komentarz i serdecznie pozdrawiam :)