niedziela, 26 lutego 2012

Lutowe nowości

W poście na temat olejowania włosów wspomniałam, że planuje zakup nowego olejku. Wybór padł na sesę o ulepszonym ziołowym zapachu. Zapach ma całkiem znośny (nie wiem jak "pachnie" tradycyjna sesa), skład jest cudowny, ale bardzo denerwuje mnie butelka, która nie ma żadnego dozownika. Przez to za każdym razem na rękę wylewa mi się za dużo olejku. Produktu użyłam na razie 3 razy, więc na razie niewiele mogę o nim napisać. Jednak olejek łatwo zmywa się z włosów, pozostawia kosmyki całkiem przyjemne w dotyku.



W tym miesiącu  kupiłam również coś do pielęgnacji twarzy - serum pod oczy Gal (48 kapsułek to koszt ok 12 zł). Jest to kompozycja oleju z wiesiołka i ogórecznika. Jedna kapsułka jest na tyle duża, że produkt stosuję na cała twarz. Składniki: Caprylic Trygliceride, Gelatin, Glycerin, Borago Officinalis Seed Oil, Oenothera Biennis Oil, Hexyl Cinnam-aldehyde, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Tocopheryl Acetate, Parfum, Cl 16255. Jak dla mnie kapsułki są ciut lepsze od "rybek" Dermogal. 


Wybrałam dla siebie również mydełko oliwkowo-laurowe Aleep z glinką czerwoną. Na razie używałam go jeden raz i rzeczywiście dobrze oczyszcza skórę. Nie jestem przyzwyczajona do mycia twarzy mydłem, ale chyba czas to zmienić. 



2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. powiem szczerze że ja go pod prysznicem w ogóle nie czułam, a w butelce wydaje się słodki zapach.

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za każdy komentarz i serdecznie pozdrawiam :)