niedziela, 2 października 2011

Moje oleje cz.1 - Heenara

Swoją przygodę z olejowaniem włosów zaczęłam stosunkowo niedawno (początek lipca). Szukałam oleju bez zbędnych "konserwantów". Wybrałam indyjski olejek Heenara. Bazą tego produktu jest olej kokosowy, a zaraz za nim zestaw ziół: Eclipta Alba, Amla, Brahmi, Jaswand, Neem, Kapoorkachli, Mehendi, Almond, Aloe Barbadensis.

Przed użyciem  należy ogrzać butelkę z olejem w gorącej wodzie (olej przyjmuje postać stałą). Niewielką ilość wmasowuje się w skórę głowy i we włosy, najlepiej nakładać go na całą noc. Muszę przyznać, że olej zmywa się bardzo łatwo, u mnie nawet jednokrotne mycie szamponem, pozwala na oczyszczenie włosów. Dla mnie to duży plus, ponieważ pamiętam jakie miałam kłopoty ze zmyciem oleju rycynowego. Heenara jest olejem o dość rzadkiej konsystencji, zapach typowo ziołowy, kadzidlany, lekko mdły :) 



Włosy po użyciu olejku lepiej się rozczesują (po samym umyciu). Są miękkie, bardziej lśniące. Wyglądają na zdrowsze i mam nadzieje, że rzeczywiście olej wzmacnia i odżywia cebulki włosów. Zawsze suszyłam włosy suszarką, dzięki temu olejkowi zrezygnowałam z tego - włosy dużo lepiej się układają, bez mojej pomocy :) Poza tym olejek nie sprawia, że włosy się szybciej przetłuszczają. Czekam na dalsze efekty nakładania oleju, na razie używam go 3 miesiące i jestem bardzo zadowolona. Heenara kosztuje ok. 20 zł  (100 ml). 

Jakich olejków do włosów używacie i które z nich są warte polecenia? 


5 komentarzy:

  1. Używam tego samego oleju :) Ale na efekty muszę jeszcze poczekać... Dołączam do obserwatorów bloga!

    OdpowiedzUsuń
  2. arganowego - od około 4 miesięcy, efekty są świetne!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja stosuję olej Vatika na razie jestem zadowolona, ale stosuje dopiero miesiąc także za krótko by mówić o cudach świata :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam jeszcze Heenary, ale mam ją w planach przy okazji przyszłego zamówienia :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za każdy komentarz i serdecznie pozdrawiam :)