wtorek, 23 sierpnia 2011

Woda termalna - coś na upały


W takie upalne dni jak dzisiejszy, warto mieć przy sobie wodę termalną. Przyda się na pewno !

Ja posiadam wodę termalną Vichy.


Do czego jej używam ?

- rano i wieczorem jako uzupełnienie pielęgnacji twarzy,
- podczas takiej pogody staram się ją mieć w torebce, aby móc odświeżyć czy to będąc w mieście czy np. na plaży :) wszędzie się przyda :) 
- na zaczerwienioną skórę, w celu łagodzenia wszelkich podrażnień,
- po zmyciu maseczek itp.


Woda ma też szereg innych zastosowań (np. jej aplikacja po depilacji). Ja na chwilę obecną używam jej do wyżej wymienionych czynności.

Trzeba pamiętać, że po aplikacji wody, należy osuszyć skórę. Inaczej zamiast nawilżenia, możemy uzyskać odwrotny efekt.


Opakowanie to tradycyjny aerozol, posiada wygodny aplikator, woda rozpyla się bardzo drobno. Swoją wodę używam od maja - wydajność jest więc bardzo dobra. 

Przekonałam się do wody termalnej, początkowo byłam do niej sceptycznie nastawiona. Teraz spełnia u mnie funkcję odświeżającą i odprężającą, po jej zastosowaniu moja skóra wygląda promiennie i jest miła w dotyku, z czego jestem najbardziej zadowolona :) Polecam szczególnie na upalne dni.

6 komentarzy:

  1. Vichy kosztuje ok. 30 zł. Nie jest to mało, ale wydajność jest bardzo dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę wypróbować, ale to chyba w następne lato;D

    OdpowiedzUsuń
  3. To fakt, woda w upały ratuje naszą buźkę i samopoczucie ;)
    Ja lubię tą z Avene :)

    OdpowiedzUsuń
  4. brzmi ciekawie, może też się skuszę? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dawna używam wody termalnej- fenomenalnie łagodzi podraznienia na twarzy i przyjemnie ją odświeża :)
    Moim faworytem jest właśnie woda termalna Vichy- używałam wód La Roche Posay, Iwostin i Avene, ale nie były równie dobre jak Vichy.

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za każdy komentarz i serdecznie pozdrawiam :)